Tuż przed wyjazdem czyli pożegnanie z Sewillą
Sobota, wstajemy wcześnie rano i pakujemy resztę rzeczy. Jeszcze ostatnie zakupy i dopychanie walizek. Dopchane walizki nie ważą mało, kto ma więcej, kto mniej. Pożyczamy wagę podróżną od naszych opiekunów, ważymy, czasem jest na granicy dopuszczalnej wagi ale wszyscy zmieścili się w normie 20 kg. W sumie okaże się podczas odprawy na lotnisku, ale wolimy nie dopłacać za nadbagaż. Zjedliśmy śniadanie i musieliśmy opuścić nasze pokoje do godziny 10 rano, ostatnie zdjęcia, posiłek, kilka nostalgicznych westchnień. Nasze walizki zostawiliśmy w obiekcie. Idziemy na miasto, pogoda jest piękna, nie odpuszczamy, z powrotem będziemy po 14 aby zjeść ostatni obiad i opuścić obiekt po 15:20. Tak, 15:30 odjeżdzamy podstawionym autobusem na lotnisko, ale zanim to się stanie, zamierzamy przeżyć jeszcze kilka miłych chwil. Zatem w drogę.
Sława ma swoją cenę
Męskie zwiedzanie
Gwadalkiwir
Lokalni artyści tworzą swoje działa na ulicy
Lokalne orzeźwiające napoje
Uliczne sklepiki
Sklep z pamiątkami
Chwila odpoczynku w cieniu alejek
Nasz papież Jan Paweł II, w tym miejscu można natknąć się na Polaków
Popołudniowa kawa
Nasiona kakaowca
Ostatni obiad w obiekcie, nie pytajcie co to było, ale całkiem smaczne
Jak widać, tęsknimy jednak za polskim jedzeniem
Wsiadamy do autokaru w drogę na lotnisko
Już widać lotnisko
Wysiadamy i kierujemy się do odlotów
Odszukujemy na planie punkt odpraw bagażów
Niestety mamy opóźnienie więc poczekamy do wieczora
Zaczynamy odprawę
Ważenie bagaży na lotnisku
Strefa bezcłowa, nie oferuje już tanich rzeczy, ale jak to przewieźć w bagażu podręcznym?
Tutaj można skosztować przysmaków przed wylotem albo zrobić ostanie zakupy, nie polecamy bo ceny są kilka razy wyższe niż w samej Sewilii
Czekając postanowiliśmy się przebrać w ciepłe ubrania, na miejscu przywita nas deszcz i niska temperatura ok 10 stopni.
Jak możemy przeczytać Sewilla była bramą do Nowego Świata
Widok z okna samolotu, jeszcze kolejne opóźnienie, nie możemy wystartować, czekamy
Napisali o naszych opiekunach w lokalnej prasie, a tak naprawdę to tylko pamiątka z opisem miejsc do zwiedzenia w mieście
Sami oceńcie czy warto....
Komentarze
Prześlij komentarz